Jacek Żalek: Powstanie regionalnego portu lotniczego w Podlaskiem jest jak najbardziej realne

O potrzebie powstania regionalnego portu lotniczego w województwie podlaskim rozmawiamy z posłem Jackiem Żalkiem, kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Białegostoku. Podkreśla on, że lotnisko jest tutaj potrzebne, by region mógł się rozwijać. Ma też koncepcję, skąd pozyskać niezbędne środki na budowę.

Panie pośle, w swojej kampanii wielokrotnie podkreślał Pan konieczność wybudowania lotniska regionalnego w Podlaskiem. Powstanie takiego portu jest realne?

Jacek Żalek: Tak, jest realne, bo port lotniczy to element spójnej, Transeuropejskiej Sieci Transportowej – TEN-T, która jest instrumentem służącym koordynacji oraz zapewnieniu spójności i komplementarności inwestycji infrastrukturalnych w Europie.

Na tę sieć składają się wszystkie środki transportu, ale Podlaskie jako jedyny region w Europie i Białystok jako jedyne miasto niemal 300-tysieczne takiego portu nie posiadają. Nie jest prawdą, że nie ma środków na uzupełnienie braków sieci TEN-T.

Niezależnie od TEN-T są też inne przesłanki. Pełnowymiarowe lotnisko (powyżej 2 km pasa startowego) to również element bezpieczeństwa publicznego, obrony cywilnej. To podstawowy wymóg dla normalnego funkcjonowania Cargo.

Aby to życzenie mieszkańców naszego regionu się ziściło, potrzebna jest współpraca rządu, samorządu województwa i władz m.in. miasta Białegostoku. Dlaczego Pana zdaniem do tej pory to się nie udawało? Wydaje się, że współpraca w takim zakresie powinna przebiegać poza podziałami.

– Współpraca jest zawsze niezbędna, choćby współpraca z Ministrem Infrastruktury odpowiedzialnym za wdrażanie systemu TEN-T, czy Ministrem Obrony, który mógłby mieć dodatkowe środki na stworzenie lotniska służącego również celom bezpieczeństwa publicznego.

Dlaczego dotychczas to się nie udawało? Otóż są ewidentne dowody na to, że współpraca samorządu lokalnego z rządem w latach 2009-2014 była, ale polegała właśnie na świadomym zablokowaniu lotniska regionalnego i współudziale w fałszowaniu procedury administracyjnej.

Już w 2011 roku zadawałem publicznie pytanie: dlaczego Marszałek nie bronił korzystnej dla regionu decyzji środowiskowej pozwalającej na budowę lotniska w Sanikach?

To musi zostać wyjaśnione, bo jest to niebywały skandal.

Póki co jesteśmy białą plamą na lotniczej mapie kraju. Kiedy Pana zdaniem pierwsi Podlasianie mogliby kupić bilety?

W normalnych warunkach inwestycja tego typu powinna powstawać w ciągu maksymalnie 5 lat. Niestety Białystok jest omijany przez inwestorów, a duch Rospudy straszy każdego innego inwestora. Pora skończyć z szantażowaniem inwestorów drugą Rospudą.

Warto przypomnieć, ze zablokowanie lotniska nastąpiło na wniosek zielonych organizacji finansowanych przynajmniej w części z zagranicy. Niestety ta “biała plama” to element szerszej, poddańczej wobec osi Berlin – Moskwa polityki międzynarodowej, w której nasz region i miasto traciło, a w najbliższych latach może bardzo zyskać. W podobnej sytuacji był Elbląg, któremu ciągle zakazywano przekopu Mierzei Wiślanej. Przekop Mierzei rusza, bo ma wsparcie rządu. Pora na takie wsparcie dla podlaskiego lotniska regionalnego.

Jaka lokalizacja byłaby Pańskim zdaniem najlepsza?

– To bardzo złe pytanie. Bo lokalizacja musi wynikać z założonej funkcji lotniska. Ma być pro-rozwojowe, a nie paraliżujące rozwój. A my ciągle to samo. Angażujemy się w nazwy miejscowości zamiast funkcji, które lotnisko musi spełniać. Lotnisko ma mieć sens regionalny, zgodny z zasadami wspomnianego na początku systemu TEN-T i zasadami bezpieczeństwa.

Do lotniska, przynajmniej w początkowym okresie, trzeba byłoby dokładać… Kto miałby finansować jego działalność?

– To znowu postawienie sprawy na głowie. Lotnisko to taki sam środek transportu publicznego, jak kolej, autobusy, czy samochody prywatne poruszające się po drogach ekspresowych. Do transportu opłaca się dokładać, bo transport generuje inwestycje, miejsca pracy i szerzej wpływy podatkowe. Czyli per saldo się opłaca. Lotnisko też. Nieprzekonanych zapytam: a czy opłaca się dopłacać do chodników i ulic osiedlowych? Kto zarabia na chodzeniu po chodnikach? Białystok – stolica nowoczesnego regionu – musi mieć nowoczesne lotnisko o pro-rozwojowych funkcjach. To warunek podstawowy wyrwania się z pułapki zaściankowości.

Pas startowy Krywlany. Przeciętny białostoczanin nigdzie stąd nie poleci. Pan uważa, że ta inwestycja to pieniądze wyrzucone w błoto?

– Z tego lotniska nie poleci żaden liczący się w Europie operator lotniczy. Nie wiadomo, jaki interes miał Prezydent Truskolaski, aby premiować tylko wybrane firmy oferujące przewozy taksówkami powietrznymi. 6 tysięcy za lot do Krakowa? Kogo na to stać? Polskie Linie Lotnicze LOT nie posiadają i nie zamierzają posiadać samolotów, które mogłyby wylądować i wystartować na “pasku startowym” w Krywlanach, a obecność operatora narodowego jest nieodzowne dla systemu bezpieczeństwa, co reguluje wprost Konwencja Chicagowska.

Co więcej, zgodnie z prawem nie da się tego lotniska rozbudować. Prezydent Truskolaski przed głosowaniem w Radzie Miasta nad bezsensownym wydatkowaniem wielu milionów na “pasek startowy” dla nielicznych świadomie wprowadził w błąd radnych. Twierdził, że ten pasek da się rozbudować. Ani wtedy, ani dzisiaj nie ma decyzji administracyjnej, np.: decyzji środowiskowej, pozwolenia na budowę lub innego dokumentu potwierdzającego te słowa.
Dlatego wzywam Prezydenta Truskolaskiego do przedstawienia numeru dokumentu zezwalającego na rozbudowę Krywlan do parametrów normalnego lotniska.

Co więcej, skoro takiego dokumentu brak, również Marszałek mógł naruszyć dyscyplinę finansów publicznych, bo ma kompetencje finansować komunikację regionalną, a nie “paski startowe” dla prywatnych taksówek powietrznych.

Dziękujemy za rozmowę.

Biznes potrzebuje lotniska

“Regionalny port lotniczy – zwiększy dostępność Podlasia dla inwestorów, przedsiębiorców, przyczyni się do rozwoju gospodarczego regionu?” – takie pytanie zadaliśmy internautom w ankiecie opublikowanej na naszym fanpage’u na Facebooku. I choć do jej zakończenia zostały jeszcze cztery dni, to liczba głosów na “TAK” jest zdecydowanie dominująca. W tej chwili to aż 97 do 3 proc.!

Coraz więcej osób uważa, że nie straciliśmy szansy na regionalny port lotniczy w województwie podlaskim. W niedawno udzielonym nam wywiadzie mówił o dr inż. Paweł Myszkowski, który był Pełnomocnikiem Komitetu Referendalnego ds. budowy regionalnego portu lotniczego.

Kiedy ruszy budowa CPK, a Okęcie będzie stopniowo wygaszane, to sądzę, że strona rządowa tego tak nie zostawi, byśmy byli jeszcze bardziej wykluczeni i sprawa lotniska regionalnego powróci. Może nawet szybciej niż się spodziewamy. Z tym że liczę, iż w tym przypadku to już rząd będzie miał konkretne propozycje. Proszę zauważyć, że ekspertyzy środowiskowe zostały wykonane, są jeszcze ważne, lokalizacje nie zostały wykluczone – powiedział.

Co do tego, że regionalny port lotniczy jest Podlasiu potrzebny, nie mamy najmniejszych wątpliwości. Przypomnijmy, że jeszcze przed styczniowym referendum w 2017 roku przedstawiciele biznesu podkreślali, że infrastruktura lotnicza jest niezbędna do kontaktów z kontrahentami.

SaMASZ eksportuje dziś swoje produkty na wszystkie rynki świata, poczynając od Stanów Zjednoczonych po Japonię. Aby się rozwijać, musimy być w stałym kontakcie z klientem – niestety nasza infrastruktura pozostawia wiele do życzenia. Pesymizmem napawają też plany budowy centralnego ośrodka lotniczego na zachód od Warszawy, co jeszcze bardziej utrudni nam transport lotniczy. Dlatego też jako przedsiębiorca popieram budowę lotniska w Białymstoku – mówił Jacek Stolarski, wiceprezes SaMASZu.

W ciągu zaledwie kilku lat z peryferyjnego ośrodka naukowo-technologicznego Białystok znacząco podskoczył wśród miejsc przyjaznych branży technologicznej. Zdolni programiści i analitycy nie muszą już wyjeżdżać do większych miast, aby rozwinąć skrzydła. Lokalizacja województwa podlaskiego na styku Unii Europejskiej i Wschodu (Litwa, Rosja, Białoruś) oraz uczelnie jak Politechnika Białostocka to ogromny potencjał dla biznesu i nauki, z którego wciąż nie możemy jako specjaliści w pełni korzystać. Niestety przez niewystarczającą infrastrukturę m.in. lotniczą, Białystok nie ma szans rozwijać się aż tak dynamicznie, jakby mógł. Przykładem jest tu Lublin, który właśnie dzięki m. in. Lotnisku stał się wiodącym ośrodkiem IT – to z kolei zdanie Patryka Chlabicza z wiwi.pl.

Dzisiaj, kiedy mamy Lublin bardzo blisko siebie, który tak dynamicznie rozwija swoje lotnisko, widać, że ktoś popełnił olbrzymi błąd kilka lat temu, kiedy mieliśmy prawdziwe pieniądze na nasze lotnisko z Unii Europejskiej i tego lotniska nie wybudował – stwierdził Lech Pilecki, były prezes Podlaskiego Klubu Biznesu.

Takie komentarze nie pozostawiają wątpliwości – bez regionalnego portu lotniczego nie ma szans na rozwój północno-wschodniej Polski. Porty lotnicze zwiększą nie tylko atrakcyjność w oczach zagranicznych inwestorów, ale także międzynarodowych spedytorów.

Czy ktokolwiek przy takich głosach może mieć jeszcze jakiekolwiek obiekcje? My nigdy ich nie mieliśmy.

Nie straciliśmy szansy na lotnisko regionalne – rozmowa z Pawłem Myszkowskim

Jak Pan myśli – czy w obecnej chwili mieszkańcy Podlasia mogą zupełnie zapomnieć o lotnisku regionalnym?

Paweł Myszkowski: Szansa, którą stwarzało referendum, na pewno nie została wykorzystana. Jako inicjatorzy zrobiliśmy tyle, ile byliśmy w stanie. Włożyliśmy ogrom sił i energii. Władze województwa oczywiście mogły się w to włączyć, chociaż z politycznego punktu widzenia był to dla nich temat nie na rękę, ponieważ podkreślał ich zaniedbania. Natomiast mam nadzieję, że definitywnie sprawa nie jest zamknięta. Myślę, że nie jest to nadzieja płonna, nie poparta żadnymi argumentami. Konfiguracja portów lotniczych w Polsce bowiem się zmienia. Prezydent podpisał przecież specustawę dotyczącą Centralnego Portu Komunikacyjnego. Widać, że jest to jeden ze sztandarowych projektów premiera Mateusza Morawieckiego. Poza tym, patrząc na oburzenie Niemców wobec tej inicjatywy, myślę, że warto w to wejść – nasi sąsiedzi wyczuli zagrożenie dla modernizowanego portu w Berlinie.

Centralny Port Komunikacyjny ma być największym punktem przesiadkowym w naszej części Europy. Jest tylko jedno “ale” – Podlasie pozostaje białą plamą, tutaj nie dolecimy…

– Kiedy ruszy budowa CPK, a Okęcie będzie stopniowo wygaszane, to sądzę, że strona rządowa tego tak nie zostawi, byśmy byli jeszcze bardziej wykluczeni i sprawa lotniska regionalnego powróci. Może nawet szybciej niż się spodziewamy. Z tym że liczę, iż w tym przypadku to już rząd będzie miał konkretne propozycje. Proszę zauważyć – ekspertyzy środowiskowe zostały wykonane, są jeszcze ważne, lokalizacje nie zostały wykluczone.

A Pańskim zdaniem, która lokalizacja jest najlepsza?

– Zawsze podkreślałem, że im bliżej środka trójkąta Białystok – Łomża – Suwałki, tym lepiej. Dlatego skłaniam się ku Sanikom. Lokalizacja ta nie została nigdy ostatecznie wykluczona, ciągle można wrócić do rozmów.

No dobrze, ale czy tak naprawdę miałby kto z tego regionalnego lotniska latać?

– Myślę, że tak. Zauważmy, że wielu Białorusinów korzysta z Modlina. Sądzę, że na początku wystarczyłoby kilka linii – połączenia ze Skandynawią czy Południem Europy – i Białorusini przestaliby jeździć do Modlina, bo zwyczajnie by im się to nie opłacało.

Pan tematu lotniska nie zamierza odpuszczać…

– Oczywiście, że nie. Sprawę nadal monitorujemy. Nie poddamy się i będziemy ten temat podnosić. Skorzystają z tego mieszkańcy Podlasia, regionalny biznes. To nasza szansa na rozwój.

Dziękuję za rozmowę.

dr inż. Paweł Myszkowski był Pełnomocnikiem Komitetu Referendalnego ds. budowy regionalnego portu lotniczego. Zachęcamy do zadawania pytań Pawłowi Myszkowskiemu na adres e-mail: lotnisko.podlaskie@gmail.com. Na najciekawsze odpowiemy na naszym portalu.